No tak. Temat rzeka. Ale jeśli chodzi o konkrety to jeśli chodzi o suplementy dostępne w aptekach to mam w chwili obecnej zaufanie do firm Solgara, Swanson i Forever.
Pozostała część - w szczególności polskiej produkcji wg mnie nie jest godna polecenia - dyplomatycznie rzecz ujmując.
W
Polsce nie trzeba robić badań nad suplementem, żeby go sprzedawać.
Wystarczy złożyć wniosek, a urząd i tak składów
nie sprawdza. Dlatego osobiście nie kupuję polskich, a amerykańskie.
Nadmiar oczywiście może wpłynąć negatywnie, chodzi tu o dawkę zawartą w nich. Bo jeśli
dawka w preparacie jest niska to przy stosowaniu zje się też większą
ilość substancji dodatkowych, które nie są obojętne dla organizmu na np.
talk czy żelatyna. Lepiej wybierać skoncentrowane preparaty i najwyżej
zmniejszyć dawkę. Szczególnie mogą one wpłynąć na żołądek niż jelita, bo
ma on kontakt jako pierwszy.
A wy jakie suplementy stosujecie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz